Przejdź do głównej zawartości

szósty

Dzień dobry,

Wczorajszy dzień był wyjątkowo udany mimo że myślałam, że to będzie totalna klapa. Jestem pozytywnie zaskoczona. Chociaż miałam cichą nadzieję, że wczoraj go spotkam, ale niestety albo stety go nie zobaczyłam. Wiecie to jest taki stan emocjonalny, który nie do końca umiem opisać, ale porównałabym go do potężnego mętliku. Cóż koniec o tym.
Jeśli chodzi o dzisiaj to zrobiłam sobie jakże ekscytujący cheat day. Czyli teoretycznie zjadłam obiad i nie zwracałam większej uwagi na kalorie. Potrzebowałam tego. Resztę dnia pewnie będę oglądać jakieś filmy, czy coś takiego. Jeszcze nie wiem co zjem na kolację, ale myślę, żeby zrobić sobie coś na co mam ogromną ochotę, ale zobaczymy co ma największą kaloryczność i to wybiorę, aby kolejny tydzień zacząć od nowej starej wiedzy.

18.11 || NIEDZIELA
Bilans:
rosół z makaronem
łyżka ziemniaków z surówką z pekińskiej kapusty i odrobiną pieczonego kurczaka
kawałek piernika [230 kcal - to musiałam sprawdzić]


Komentarze

  1. Czy byłaś tu kiedyś pod nickiem "Annie"? :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Cieszę się z Twojego szczęścia ^^

    https://proana-chcemybycpiekni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz