Przejdź do głównej zawartości

piąty

Dzień dobry,

Wczoraj nie miałam czasu napisać posta, więc dzisiaj będą dwa bilanse i krótki opis wczorajszego dnia. Więc pojechałam do babci i zjadłam dwa cukierki. Nie zrobiło to na mnie większego wrażenia i stwierdziłam, że lepiej dwa niż pół kilo. Później wyszłam z koleżanką, bo wróciła do domu ze studiów. Ogólnie wczorajszy bilans przebił moje kochane 500 kcal, ale dobrze, bo mój organizm tego potrzebował, a wiem, że to trochę podkręci mi metabolizm. Już za dobrze znam swoje ciało. Chociaż trochę żałuję tych lodów, ale jeśli miałabym słuchać przytyków, że znowu nic nie jem to wybrałam mniejsze zło.
Natomiast mój plan na dzisiaj to wypicie tylko dwóch piw i modlenie się, abym za szybko się nie nawaliła, ale nie wiem jak to wyjdzie przez ostatnie niskie bilanse, więc jedynie mogę się o to tylko modlić.
Oh i waga pokazała 85,6 kg i zgaduję, że zaczęłam coś z koło 88/89 kg, więc ok 3kg mniej. Idzie w dobrą stronę.
Mam nadzieję, że u Was wszystko w porządku. I jeśli ktoś zna tą dziewczynę ze zdjęcia to proszę o informację, bo dla mnie jest przepiękna, a jej figura to życie.

16.11 || PIĄTEK
Bilans:
jajecznica z jednego jajka z chlebkiem wasa, masłem i pomidorem [105 kcal]
4xmandarynka [110 kcal]
dwa cukierki kokosowe [100 kcal]
kilka paluszków [ok 100 kcal]
banan [100 kcal]
lody w polewie [ok. 250 kcal]
Razem: 765 kcal

17.11 || SOBOTA
Bilans:
banan [100 kcal]
2x mandarynka [54 kcal]
2x piwo z sokiem imbirowym [ok.500 kcal]
Razem: 654 kcal



Komentarze

  1. Mam nadzieję, że plan z pozostaniem w stanie normalnej świadomości doszedł do skutku. Miło spotkać się ze znajomymi, zwłaszcza, jeśli nie widziało się z nimi od dłuższego czasu. Trzymaj się i powodzenia ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety nie mam pojęcia co to za dziewczyna.
    Mam nadzieję ze twój plan się powiódł a jesli nie ze spędziłaś miło czas nie martwiąc sie liczeniem kalorii i nabijaniem ich do bilansu

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz